Forum Studentów Budownictwa
Forum zrzeszające studentów budownictwa i studentów inżynierii środowiska

Prawo - Zmiany w zakresie przyznawania uprawnień budowlanych

bartek89m - 2011-11-08, 16:27
Temat postu: Zmiany w zakresie przyznawania uprawnień budowlanych
Witam was drodzy forumowicze,

Jakiś tydzień temu doszły mnie słuchy, że szykują się zmiany w zakresie przyznawania uprawnień budowlanych do kierowania robotami budowlanymi.
Chodzi o to, że już niebawem o uprawnienia wykonawcze BEZ OGRANICZEŃ będzie mógł ubiegać się każdy kto posiada tytuł inżyniera, już bez konieczności robienia magisterium.
Tyczy się to tylko uprawnień wykonawczych, do projektowych nadal wymagany będzie tytuł mgr.

A teraz skąd mam takie informacje? Na mojej uczelni wykłada przewodniczący komisji egzaminacyjnej lubelskiej izby inżynierów budownictwa. Żeby było śmieszniej powiedział nam, że nowelizacja ustawy to tylko kwestia czasu w tym momencie.
Źródło więc bardzo wiarygodne, ale zaciekawiony cała sprawa zacząłem trochę grzebać w internecie, jednak nic ciekawego nie udało mi się znaleźć.

Pytanie do was, wiecie coś na temat tych zmian?

tomas - 2011-11-08, 17:29

Przeczytaj artykuł, który niedawno pojawił się u nas na głównej:

http://studentbuduje.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=544&Itemid=92

Może coś to wyjaśni ;-) Ogólnie zajrzyj do działu: Artykuły - Uprawnienia budowlane. Jest tam ciekawy artykuł o książce praktyk.

stan - 2011-11-09, 14:40

Bartek
Nie wiem czy będąc studentami budownictwa zdajecie sobie sprawę, że po ukończeniu studiów i ewentualnym uzyskaniu uprawnień nie będziecie mieli prawa samodzielnie (bez udziału architekta) zaprojektować i złożych w urzędzie projektu budowlanego dla obiektu kubaturowego (tzn. budynku). Uprawnienia architektoniczne w zakresie ograniczonym jakie będziecie mogi uzyskać pozwalają jedynie na zaprojektowanie obiektu o kubaturze do 1000m3 WYŁĄCZNIE na terenie gospodarstwa rolnego (żenada!).

Natomiast uprawnienia w specjalności konstrukcyjno-budowlanej pozwolą wam wyłącznie na opracowanie projektu elementów konstrukcji nośnej obiektu.
Praktycznie wszystkie zagadnienia ogólnobudowlane, dobór technologii, fizyka budowli itp. zagarnięte zostały przez architektów do projektu architektonicznego.

Zachęcam do wydrukowania i przekazania wykładowcy z izby następującego dokumentu:

http://studentbuduje.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=385&Itemid=83

Zebrana została już masa podpisów zarówno wśród studentów jak i inżynierów budownictwa.

Oraz jako uzupełnienia prawnego powyższego proponuję przekazanie poniższych dwóch opracowań:

http://studentbuduje.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=562&Itemid=92

http://studentbuduje.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=555&Itemid=92

Alek.K - 2011-11-15, 23:39

Architekci mają swoje SARP warto by było stworzyć Stowarzyszenie Konstruktorów Budowlanych Rzeczypospolitej Polskiej (techników, inżynierów, mgr inż.) w skrócie SKBRP, która by podlegała pod Izbę Inżynierów.
Mam nadzieję, że powstanie taka instytucja zrzeszająca uprawnionych do projektowania budowlańców i konstruktorów budowlanych. Dobrze by było chwycić się za ręce - mówię w przenośni i zawiązać się w taką działającą grupę (ogólnokrajową) pod kątem pracy, wyszukiwaniu zleceń (budowlaniec też może spokojnie szukać samodzielnie zleceń tak jak to robi architekt, z tym że część projektu - architektonicznego podrzuci jakiemuś architektowi a załatwaianie w urzędach, zud-y itp budowlańcy sami dadzą rade załatwić i kasa więcej dla nich zostanie.

Nożna by także póść na coś takiego:
architekt wykonuje swoją część branżową, potem inwestor idzie do budowlańca a na koniec do instalatora. wtedy podział kasowy za wykonanie projektu:
architekt - 20% ceny projektu,
budowlaniec - 50%ceny projektu,
instalatorzy - po 15% (2x15%) ceny projektu.
p.s
osobiście zawsze radzę inwestorowi wykonać projekt (a przy tym i wycenić sobie koszta narysowania - bo zawsze gdzie indziej mozna znaleźć kogoś kto stapa po ziemi) do dokumnetacji architektonicznej do pozwolenia na budowę po wcześnieszym "klepnieciu" (np. mojej zgodzie - rozstaw ścian, stropów itp) projektu wstępnego - architektonicznego w biurze projektowym budowlanym - część projektu budowlanego - innej osobie zlecone.
wtedy koszta się zawężają do kosztów realnych (bo jeżeli jakiś sztukmistrz się zacznie cenić to wybiera się innego, podobnie jest z budowlańcami - chociaż w przeciweństwie do sztukmistrzów budowlańcy mają bardziej niebezpieczną pracę - stad te moje 50-20%. ) łatwych do zrozumienia potencjalnemu inwestorowi, a nie 15tyś zł u architekta za pośrednictwo i "załatwianie" pieczątek. wtedy takie zagrywki bardzo szybko by się skończyły.
p.s
osobiście moge startować na szefa Stowarzyszenia Konstruktorów Budowlanych Rzeczypospolitej Polskiej (a czemu by nie!!!), ewentualnie na kogoś do orzecznictwa lub kontroli. Albo ten durnowaty stan się skończy, albo powstanie coś takiego jak pisałem wyżej.
(i tu jeszcze coś dopisze dzisiaj, bo też co nieco na kilku forach inżynierów dzisiaj poczytałem) wielu inżynierów jakich znam ma dość takich zagrywek z uprawnieniami - skoro czynnych (z uprawnieniami) architektów jest (tylko) 9838 - jak podają na stronie: http://www.projektoskop.pl/img-0255-architekt.html a co najgorsze (i to najbardziej wkurza) ktoś z zachodu (inżynier) może w naszym kraju projektować architekturę to niedługo zawód naszego inżyniera zostanie makabrycznie wypłycony (i tak już jest ograniczany po roku 2003 coraz gorszymi uprawnieniami). Albo to strzeli w końcu, lub rzeczywiscie powstanie taka Izba Konstruktorów (bo się ludzie będą bronić w jakiś sposób skoro Izba Inzynierów nie potrafi rozwiazać logicznie sytuacji) albo za nas bedą projektować ludzie z zagranicy. Totalna paranoja. Poza tym... zdajecie sobie z tego sprawę - ok.10tyś architektów z uprawnieniami na cały kraj (przy tych chorych przepisach)?? a reszta??? ta która szefczy bez uprawnień i lata po pieczątki - a pracuja tak po 5-10 albo i więcej lat bez uprawnień??? (to już inna bajka) i budowlańcy (z dobre 20-30tyś z upr. do projektowania) nie mogący zaprojektować całości (bo starsi mają tam co nieco do projektowych dodane ze starych uprawnień). Wyhamowanie totalne jeśli chodzi o budownictwo. I potem niestety piszą, że brakuje w kraju inżynierów a pracodawcy mówią, że nie ma na rynku wykształconych inżynierów ze stażem.
i jeszcze jedno - sytuacja nie jest wesoła, tym bardziej, że w ciągu kilku następnych lat spora ilość ludzi będzie szła na emerytury, firmy zachodnie już nieźle poczynają sobie na naszym rynku (biorąc naszych ludzi za tanią siłę do roboty) to też daje do myślenia o naszych, rodzimych - krajowych firmach, biurach projektów i ich dalszym funkcjonowaniu (kiedyś były takie duże biura jak Miastoprojekt, Inwestprojekt, biura zakładowe, które się sypnęły - a szkoda bo były to bardzo dobre biura i madrzy ludzie tam siedzieli).
Izba Inżynierów ma niezły orzech do zgryzienia (dobrze, że chociaż zmieniają spowrotem zapis w uprawnieniach wykonawczych dla inżynierów).

dziadzio - 2011-11-16, 10:37

Zawsze i wszędzie warto działać na rzecz poprawy pozycji INŻYNIERA BUDOWNICTWA w procesie inwestycyjnym, a szczególnie mam tu na myśli etap projektowy.

Bardzo ważnym punktem jest zaprojektowanie usytuowania budynku w terenie ten kto ma prawo to zrobić rozdaje karty - czyli obecnie osoba z uprawnieniami budowlanymi do projektowania w specjalności architektonicznej. Dlatego tak ważne jest by INŻYNIEROWIE BUDOWNICTWA mogli zdobyć uprawnienia architektoniczne nawet ograniczone w jakimś logicznym zakresie, to by sprawę załatwiło.

Antoniusz_Ar - 2011-11-28, 12:07

No to macie z ostatniej chwili (dziadzi dzięki za info na głównej):
http://blog.rp.pl/goracytemat/2011/11/28/rzad-zdejmie-korporacyjne-dyby/

Zniesienie egzaminu izbowego i powrót do egzaminów państwowych.

Alek.K - 2012-03-11, 11:30

Przypomniało mi się, że kiedyś miałem odpowiedzieć na pewien temat (sorry, że tak późno i wszystko w jednym tekscie).
Co do obowiązku przynależności do izby (bo gdzieś był taki temat poruszany wcześniej na którymś topie a już nie będę grzebać po tematach i tu to wpiszę), wiele biur projektów stosuje zasadę, że z zespołu projektantów typuje się projektanta, albo jest już wytypowany np. główny projektant, któremu opłaca się składki i członkowstwo a reszta po prostu albo się zawiesza albo nie przynależy do izby - mimo, że ma uprawnienia (pieczątkę i oświadczenie daje ten wytypowany) - takie "zagrywki" stosuje się w biurach "zgranych" bądź z długoletnim stażem i obsadą tzw. "kluczową".
Zrobiłem kiedyś podobnie - od chyba 2005r - wykreślenie z izby.
W tym czasie współpracowałem w kraju z kilkoma projektantami budowlanymi - konstruktorami, z których jeden zawsze opłacał składki członkowskie i na jego "konto" wszystko szło (oczywiście za jego zgodą, wiedzą itp).
Podobnie - z tego co pamiętam, robi spora ilość architektów w swoich biurach projektów - stąd też i liczba uprawnionych - zrzeszonych w izbach to 9700 czy 9800 osób a pewnie ze dwa, trzy razy więcej ma uprawnienia choć nie chce opłacać składek tzw. "haraczu".
W moim przypadku projektowanie to w 2/3 projekty zagraniczne (bo te przynoszą i przynosiły spory zysk, z ktorych można spokojnie "przeżyć"), gdzie "zaświadczenie" z naszej Izby i tak nic nikomu tam nie mówi.
Co do projektowania w kraju to chyba najlepsza jest umowa o dzieło lub zlecenie (korowody z prowadzeniem działalności, opłaty, podatki - co raz wieksze, itp bywają bardzo wykańczajace, tym bardziej w przypadku np. przestoju ze zleceniami "martwy sezon" - a podatki czy wypłaty pracownikom trzeba płacić) czy podłączenie się pod istniejące biuro projektów.
Poza tym, zawsze można (jeżeli ktoś się zdecyduje na 100% na np. otworzenie działalnosci w kraju i prowadzenie jej, świadczac uslugi jako projektant czy inspektor, kierownik budowy - indywidualnie bo widzi w tym, duży zysk, mimo sporej ilości podatków) zapisac się spowrotem do izby (grunt, że ma się wczesniej nadane uprawnienia).
Pozdrawiam.
p.s
Antoniusz, oby te egzaminy Państwowe (np. przeprowadzane w Wawie) nie przypominały tych na np. zarządców nieruchomości (tych, co kiedyś na 100 osób zdawało 5-7 osób).
p.s 2
co do izby konstruktorów o ktorych gdzieś tez kiedyś wcześniej wspominałem a o która ktoś z Was się kiedys gdzieś pytał - takie zajawki o założeniu chodza już od kilku lat po kilkuset użytkownikach kilku forum budowlanych miedzy innymi forum konstruktor.
co bedzie dalej? nie wiedomo bo "zbiera" się to tak samo jak te całe petycje o rozszerzenie uprawnień budowlańcom.
p.s 3
aha, tak mi się jeszcze przypomniało... widzieliscie listę "uwolnionych" zawodów (na razie 49 czy 50 a ma byc wiecej), co Wy na to???? myślicie, że i budownictwo i architekturę tez "uwolnią" w jakiś sposób?????

przemar - 2012-03-12, 10:38

To wszystko z tymi uprawnieniami ciągnie się jak g... i mam wątpliwości czy coś się zmieni.
Co do uwolnienia budownictwa i architektuty to oczywiście pytanie retoryczne :)
Uwalnianie zowodów w krajach "cywilizowanych" ma sens, u nas równać się to będzie większą ilością machlojek, przekrętów.. Wydaje mi się że osoba chcąca wykonywać jeden z zawodów uwolnionych nie zostanie przyjęta z otwartymi rękoma przez pracodawce. W takim wypadku przychodzi takiej osobie inny pomysł- otworzę sobię działalność gospodarczą. A co tam zostanę sobię Panem x bez doświadczenia i będe świadczył trefne usułgi.
Wiadomo że są także wyjątki od reguły, ale jaki to jest odsetek ???
Oczywiście są i mocne argumenty za, ale podsumowując wszystko do kupy sceptycznie do tego podchodzę.
Dzięki temu posunięciu zmniejszy się na pewno ilość osób bezrobotnych, kosztem wykonywanych usług.

krychu - 2012-03-12, 17:42

A gdyby znieść całkowicie uprawnienia budowlane/architektoniczne? Co Wy na to?
RumAndCoke - 2012-03-12, 20:43

krychu napisał/a:
A gdyby znieść całkowicie uprawnienia budowlane/architektoniczne? Co Wy na to?


To by był niebezpieczny eksperyment. Już teraz, gdy wymaga się odpowiedniego wykształcenia i praktyki, zdarzają się projekty z błędami i totalne olewanie zasad BHP i sztuki budowlanej na placu budowy. Obawiam się, że gdyby każdy komu się wydaje, że potrafi zrobić projekt albo pokierować budową by się za to brał, to mielibyśmy sporo katastrof budowlanych.
Zwłaszcza, że u nas chodzi o to by zrobić jak najtaniej a nie jak najlepiej.

Brak uprawnień może działać w Anglii, gdzie ludzie mają na tyle rozumu by zatrudnić jako projektanta i jako kierownika budowy osobę zrzeszoną w odpowiedniej organizacji (która to wymaga odpowiedniego wykształcenia i doświadczenia od swoich członków) a nie zwykłego ciecia, który za butelkę wina pokieruje budową albo projekt zrobi.

krychu - 2012-03-12, 21:04

Masz częściowo rację, ale z drugiej strony wydaje mi się że wolny rynek potrafiłby partaczy zweryfikować. Bo kto zatrudni kierownika budowy/projektanta, za którym ciągnie się zła sława. Poza tym uprawnienia nie dają gwarancji nieomylności.
No ale to tylko takie gdybanie bo dobrze wiem że uprawnienia w Polsce prędko nie znikną.

eSBe - 2012-03-12, 21:10

RumAndCoke napisał/a:
To by był niebezpieczny eksperyment. Już teraz, gdy wymaga się odpowiedniego wykształcenia i praktyki, zdarzają się projekty z błędami i totalne olewanie zasad BHP i sztuki budowlanej na placu budowy. Obawiam się, że gdyby każdy komu się wydaje, że potrafi zrobić projekt albo pokierować budową by się za to brał, to mielibyśmy sporo katastrof budowlanych.

No tak, ale konsekwentnie poniesie inwestor, który postanowił zatrudnić tańszego, ale jednocześnie mniej doświadczonego/wykształconego/sprawdzonego wykonawcę. Nie rozumiem dlaczego mielibyśmy im tego zabraniać? Przecież nikt nikogo nie zmusza do zatrudnienia "Pana Zdzisia" który upiera się, że za flaszkę wybuduje cokolwiek chcemy.
Dodatkowo obecna sytuacja uniemożliwia samodzielną budowę zwykłych domków jednorodzinnych doświadczonym budowlańcom po technikach, którzy na budownictwie znają się znacznie lepiej niż zdecydowana większość świeżych absolwentów budownictwa.

RumAndCoke - 2012-03-12, 22:11

Osobiście uważam, że przepisy należy złagodzić i np. pozwolić by uprawnienia wykonawcze bez ograniczeń mógł robić już inżynier budownictwa a nie tak jak teraz magister inżynier. Ale nie można ich likwidować całkowicie.
Naprawdę nie wydaje mi się by wymóg odpowiedniego wykształcenia i dwuletniego doświadczenia na budowie albo dwa lata w biurze i rok na budowie, to było za wiele by temu sprostać. No chyba, że ktoś by chciał projektować albo kierować budową bez żadnej praktyki bo uważa, że sam fakt ukończenia studiów zrobił z niego specjalistę.

A co do tego, że są robotnicy, którzy wiedzą więcej od absolwenta to się zgodzę. Tyle, że średnio rozgarnięty absolwent nadrobi braki w ciągu kilku miesięcy. Poza tym co raz mniej jest tych wybitnych majstrów a coraz więcej pojawia się robotników nad którymi trzeba stać i wszystko im palcem pokazywać.
Co nie zmienia faktu, że można by przywrócić ograniczone uprawnienia wykonawcze dla techników. Bo jeśli odpowiednią praktyką i zdanym egzaminem potrafili by udowodnić, że potrafią coś więcej niż tylko wiązać zbrojenie czy mieszać zaprawę, to należy im pozwolić kierować budową.

Tak więc wcale nie trzeba likwidować uprawnień. Można po prostu je nieco zmienić.

aeon77 - 2012-03-13, 19:02

w krajach zachodnich, w których nie ma uprawnień projektant bądź kierownik budowy ubezpiecza się w firmie ubezpieczeniowej (suma ubezpieczeń jest adekwatna do praktyki, którą osobnik może udowodnić), w ten sposób jest hierarchia zarobków i szacunku do wykonywanego zawodu. w PL jak masz uprawnienia (czyli te 2-3 lata doświadczenia) dostajesz 4k na rękę i martw się sam, albo firma sprawuje kontrolę nad Tobą albo nie. tylko jak stanie się kuku na budowie to idziesz do pierdla ;)
RumAndCoke - 2012-03-13, 21:29

aeon77 napisał/a:
w krajach zachodnich, w których nie ma uprawnień projektant bądź kierownik budowy ubezpiecza się w firmie ubezpieczeniowej (suma ubezpieczeń jest adekwatna do praktyki, którą osobnik może udowodnić), w ten sposób jest hierarchia zarobków i szacunku do wykonywanego zawodu. w PL jak masz uprawnienia (czyli te 2-3 lata doświadczenia) dostajesz 4k na rękę i martw się sam, albo firma sprawuje kontrolę nad Tobą albo nie. tylko jak stanie się kuku na budowie to idziesz do pierdla ;)


A to w Polsce nie wymaga się żeby projektant albo kierownik byli ubezpieczeni?

Co do 4k na rękę dla osoby z uprawnieniami, to ja polecałbym poszukanie innej pracy albo własną działalność.

przemar - 2012-03-14, 08:42

Aeon miał pewnie na myśli inżyniera z ograniczonymi urawnieniami. Rum jeżeli zarabiasz więcej niż 4 k na ręke jako inżynier powiedz, gdzie pracujesz :?:
WoBo - 2012-03-14, 12:24

Trzeba jeszcze zrobić rozdział pomiędzy inżynierem z uprawnieniami, a kierownikiem robót/budowy, bo to ma znaczenie.

Do pierdla nie idzie każdy z uprawnieniami- jedynie kierownik :d

RumAndCoke - 2012-03-14, 20:51

przemar napisał/a:
Aeon miał pewnie na myśli inżyniera z ograniczonymi urawnieniami. Rum jeżeli zarabiasz więcej niż 4 k na ręke jako inżynier powiedz, gdzie pracujesz :?:


Ja nie zarabiam 4k na rękę. Ale też nie znam żadnego kierownika budowy bądź projektanta z własnym biurem, który by dostawał tak małe pieniądze.

aeon77 - 2012-03-16, 07:56

a powiedz mi @Rum - ilu znasz 27-latków kierowników duzych inwestycji za xx mln ?
RumAndCoke - 2012-03-16, 14:07

aeon77 napisał/a:
a powiedz mi @Rum - ilu znasz 27-latków kierowników duzych inwestycji za xx mln ?


Na podstawie tekstu "w PL jak masz uprawnienia (czyli te 2-3 lata doświadczenia) dostajesz 4k na rękę i martw się sam, albo firma sprawuje kontrolę nad Tobą albo nie. tylko jak stanie się kuku na budowie to idziesz do pierdla ;)" wywnioskowałem, że chodzi o osobę, która ma uprawnienia i korzysta z nich pracując jako projektant albo kierownik robót bądź budowy. Skoro jednak chodzi o 27 latka to jak rozumiem miałeś na myśli osoby, które zrobiły uprawnienia, ale z nich nie korzystają nadal pracując jako asystent projektanta albo inżynier budowy. W takim razie może należało by doprecyzować, że zarobki nie zależą od posiadanych uprawnień tylko od zajmowanego stanowiska oraz wielkości kontraktu na jakim się pracuje. Dlatego też nie należy twierdzić, że ma się uprawnienia a zarabia tylko 4k na rękę, gdyż jedno nie ma nic wspólnego z drugim.
Dokładnie tak samo jest w takiej Anglii, gdzie uprawnień nie ma, ale kierownik budowy domku jednorodzinnego nie zarobi tyle samo co kierownik budowy autostrady. Czyli dochodzimy do prostego wniosku, że o zarobkach nie decydują uprawnienia a zajmowane stanowisko.
BTW w UK może i uprawnień nie ma, ale jeśli chciałbyś pracować jako Structural Design Engineer albo Site Manager na dużym kontrakcie, to bez przynależności do ICE albo IStructE możesz o tym tylko pomarzyć.

aeon77 - 2012-03-16, 18:06

napisałem: mając 3 lata doświadczenia i uprawnienia. przeglądając każde poważne ogłoszenie o pracę kierownika budowy, wiesz, że wskazane jest min. 5-letnie doświadczenie jako kierownik budowy. wtedy można mówić o zarobkach rzędu 10-20k + premie za wcześniejsze terminy.
jednak ja wskazałem przykład "gołowąsa", który odebrał zaświadczenie o uprawnieniach i zaczął pracę jako inżynier (majster) budowy.

RumAndCoke - 2012-03-16, 18:49

aeon77 napisał/a:
napisałem: mając 3 lata doświadczenia i uprawnienia. przeglądając każde poważne ogłoszenie o pracę kierownika budowy, wiesz, że wskazane jest min. 5-letnie doświadczenie jako kierownik budowy. wtedy można mówić o zarobkach rzędu 10-20k + premie za wcześniejsze terminy.
jednak ja wskazałem przykład "gołowąsa", który odebrał zaświadczenie o uprawnieniach i zaczął pracę jako inżynier (majster) budowy.


4k netto jako inżynier (majster) budowy to IMHO bardzo dobra kasa. A fakt posiadania uprawnień nie ma w tym wypadku znaczenia, bo dopóki nie pełnisz funkcji technicznej (czyli nie jesteś kierownikiem budowy, kierownikiem robót, projektantem albo inspektorem nadzoru) to nie poniesiesz odpowiedzialności karnej w razie katastrofy. No chyba, że sam celowo wsiądziesz do spychacza i zdemolujesz rusztowanie, na którym znajdują się ludzie. No ale to już inna para kaloszy.

Tak więc wracając do początku tego offtopa, 4k netto to mało jeśli jest się kierownikiem budowy albo projektantem, ale dużo jeśli jest się inżynierem budowy lub asystentem projektanta. Niezależnie od tego czy jako ten inżynier czy asystent masz uprawnienia czy nie. Jeśli z nich nie korzystasz to nikt Ci za ich posiadanie nie zapłaci.

aeon77 - 2012-03-17, 09:56

no to się w końcu zgadzamy :)
Budownictwo.ArsLege.pl - 2014-03-31, 10:57

Zapraszam do korzystania z serwisu przygotowującego do egzaminu na uprawnienia budowlane. Wykaz tytułów aktów prawnych http://www.budownictwo.arslege.pl/akty-prawne/
uprawnienia - 2014-12-03, 11:13

Cześć wszystkim, osobom zdającym na http://uprawnieniabudowlanetesty.pl]uprawnienia budowlane polecam do wypróbowania "Program SZACHT" ( http://UprawnieniaBudowlaneTesty.pl]UprawnieniaBudowlaneTesty.pl )
ania_kur - 2016-01-25, 18:31

Bardzo w temacie udało mi się znaleźć ciekawą według mnie inicjatywę, która ma na celu powiększenie chociaż odrobinę zakresu uprawnień projektowych dla konstruktora http://blogobywatelski.pl/propozycje-zmian/uprawnienia-budowlane/
Judi - 2018-01-11, 14:28

Dziś w każdej dziedzinie sporo można zarobić, o ile tylko ma ktoś poukładane w głowie. ;)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group