Forum Studentów Budownictwa Strona Główna Forum Studentów Budownictwa
Forum zrzeszające studentów budownictwa i studentów inżynierii środowiska

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy warto "męczyć się" na budownictwie
Autor Wiadomość
Klinkier
inżynier


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 12 Lut 2011
Posty: 54
Wysłany: 2017-11-08, 15:09   

K***a, jak sobie przypomnę płacze leśnych dziadów z Izby (oczywiście kadry uczelni), którzy mówili, że mają "problem" ustawić grupy zajęciowe na mgr, bo każdy student już pracuje...
Nie ma większego raka w budowlance niż kadra polibud (w 80% bez uprawnień) i PIIB...
 
     
Profesor Belka

Poziom: 6
HP: 0/104
 0%
MP: 49/49
 100%
EXP: 3/14
 21%
Wysłany:    Hosting kosztuje :)

Ze swojej strony możemy polecić :-):

 
 
budowlaniec88
technik


Dołączył: 06 Gru 2017
Posty: 3
Poziom: 1
HP: 0/18
 4%
MP: 8/8
 100%
EXP: 2/9
 22%
Wysłany: 2017-12-06, 09:12   

Uczelnia to faktycznie przechowywalnia leśnych dziadków. Mało kto ma odpowiednie kompetencje. Bridgebuilder74 udało się zmienić branżę? Pozdrawiam
 
     
bridgebuilder74
inżynier


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 23 Sty 2016
Posty: 63
Poziom: 6
HP: 0/104
 0%
MP: 49/49
 100%
EXP: 12/14
 85%
Wysłany: 2017-12-06, 19:08   

@Budolwaniec88,

Udało się choć muszę przyznać, że było to znacznie trudniejsze niż początkowo myślałem. Zmiana branży jest stosunkowo łatwa do przeprowadzenia w takich krajach jak UK, gdzie ludzie są bardziej wyrozumiali. W Polsce przedrzeć się przez sito HR-owe aplikując nawet na najniższe stanowisko jest bardzo ciężko, jeżeli nie ma się kierunkowego wykształcenia. Ostatecznie wciągnał mnie znajomy do jednej z firm IT. Pomogło to, że w międzyczasie ukończyłem dodatkowe studia podyplomowe z zakresu IT, więc w teorii miałem jakieś najbardziej podstawowe przygotowanie teoretyczne (choć bez przesady). Ciekawa rzecz, że na 32 osoby na tych studiach, aż 9 było z budowlanki którym to oczy się otworzyły po paru latach w zawodzie. Jeżeli ktoś myśli, że moje posty są zbyt krytyczne, to musiałby posłuchać ludzi których tam spotkałem – takich wiader jadu wylanych na budowlankę to sam nigdy wczesniej nie widziałem. Jest to jednak temat na inny post 😉
Ale do rzeczy…

Skoro zostałem już wywołany do tablicy to pokuszę się o małe porównanie, które rzecz jasna wypadnie zdecydowanie na niekorzyść zapyziałej budowlanki.
Po pierwsze czas pracy. Na projektach budowlankowych pracowałem z reguły od 7:00-7:30 do 18:30-19:00, a zdarzało się i dłużej. Do tego dochodziły dojazdy, czasem ponad 120km w jedną stronę. Oczywiście należy tu wspomnieć o darmowych sobotach ( prawie każda), no i niedzielach. Teraz mam do pracy całe 10 minut i pracuje równo 8 godzin pn-pt. W zasadzie nie ma znaczenia o której przyjde, tak długo jak zrobie co mam do zrobienia i wyrobie swój czas. Są ludzie którzy przychodzą do biura o 10-tej i wychodzą o 18-stej, a są tacy jak ja co przychodzą o 7:00, a w domu są o 15:30. Są tacy co nie przychodzą w ogóle bo pracują zdalnie. Nie przyzwyczaiłem się jeszcze do tego, że mam tyle wolnego czasu do zagospodarowania.

Nie mam już zmartwień w stylu, że nie dojedzie mi dostawa np. studzienek kanalizacyjnych i ludzie będą stali i nic nie robili, albo że stolarka okienna jest do wymiany i trzeba za wszystko jeszcze raz zapłacić, albo że podwykonawca nic nie potrafi, a ja muszę się z tego rozliczyć. Dziś pracuję własnymi rękoma i jestem odpowiedzialny za to sam zrobię.
W budowlance cały czas musiałem się zniżać do poziomu, przeciętnego robotnika i tłumaczyć wszystko dokładnie jak kretynowi co trzeba zrobić. Teraz pracuje z ludzmi którzy w pracy wykorzystują przekształcenia Laplca i szeregi Furiera do projektowania algorytmów niezawodności.

W wolnym czasie biegam. Miałem ciekawą sytuację gdzięś w sierpniu, kiedy robiąc około 18-stej moje 11 kilometrowe kółko, przebiegałem koło budowy bloku mieszkaniowego w okolicy parku Grabiszyńskiego we Wrocławiu. Akuratnie podjechała gruszka z betonem i zaczeło się betonowanie z kosza. O 18-stej!!!!!! i to w piątek. Ci co wiedzą jak wygląda betonowanie z kosza, wiedzą ile to zajmuje. Stał jakiś młody chłopaczek inżynier i pilnował. Ja już wtedy zapomniałem, że byłem tego dnia w pracy, a tutaj jakiś biedak pewnie jeszcze pare dobrych godzin będzie gapił się na podjeżdzające betoniarki. Ciekawe czy wrócił przed 10-tą do domu, bo ja o 10-tej to kończyłem 4 piwo, siedząc w przytulnej knajpce ze znajomymi na wrocławskim rynku.

Ok, nie zarabiam tyle co w Zatoce Perskiej, ani nawet w UK. Ale mam to w 4 literach, mam wystarczająco dużo, żeby pozwolić sobie na normalne życie, a na pewno więcej niż pospolity budowlankowiec zobaczy przez wiele lat. Każdego dnia śpie we własnym łózku i robie kupę do własnego kibla. Nie ma takiej mrocznej siły we wszechświecie która, zdołałaby przekonać mnie do powrotu do budowlankowego bagna.
  
 
     
budowlaniec88
technik


Dołączył: 06 Gru 2017
Posty: 3
Poziom: 1
HP: 0/18
 4%
MP: 8/8
 100%
EXP: 2/9
 22%
Wysłany: 2017-12-07, 11:04   

@Bridgebuilder74,

Dzięki za odpowiedź. Twój wpis oraz wpisy poprzedników motywują do działania. Mam podobne odczucia co do naszej branży. Znam wielu ludzi trzeźwo oceniających sytuację, natomiast brakuje im motywacji do zmiany, albo twierdzą że już jest za późno. Moim zdaniem nigdy nie jest za późno aby coś zmienić w swoim życiu.

Pozdrawiam
 
     
X51 
technik
mgr inż.



Dołączył: 16 Cze 2017
Posty: 22
Skąd: Wrocław
Poziom: 3
HP: 0/44
 1%
MP: 21/21
 100%
EXP: 4/9
 44%
Wysłany: 2017-12-09, 20:23   

Da się. Ja akurat nie mam żadnych dodaktowych studiów (ani studiów podyplomowych) i mi się udało więc też się da. Dużo siedzenia po nocach, ale czas leci szybko i jest tylko lepiej z czasem. W firmie, w której pracuję trzeba mieć tylko wykształcenie techniczne (jakiekolwiek) i umieć zrobić to, o co proszą.
_________________
-.. .- -. .. . .-..
  
 
     
X51 
technik
mgr inż.



Dołączył: 16 Cze 2017
Posty: 22
Skąd: Wrocław
Poziom: 3
HP: 0/44
 1%
MP: 21/21
 100%
EXP: 4/9
 44%
Wysłany: 2017-12-11, 11:16   

Oczywiście ten post nie ma zniechęcać do edukacji :)
_________________
-.. .- -. .. . .-..
 
     
Eddyi0202
technik


Dołączył: 19 Lis 2016
Posty: 8
Poziom: 1
HP: 0/18
 0%
MP: 8/8
 100%
EXP: 7/9
 77%
Wysłany: 2017-12-11, 19:48   

X51 napisał/a:
Da się. Ja akurat nie mam żadnych dodaktowych studiów (ani studiów podyplomowych) i mi się udało więc też się da. Dużo siedzenia po nocach, ale czas leci szybko i jest tylko lepiej z czasem. W firmie, w której pracuję trzeba mieć tylko wykształcenie techniczne (jakiekolwiek) i umieć zrobić to, o co proszą.


Ile zajęła Ci nauka programowania zanim zacząłeś pracować w pierwszej firmie?
 
     
X51 
technik
mgr inż.



Dołączył: 16 Cze 2017
Posty: 22
Skąd: Wrocław
Poziom: 3
HP: 0/44
 1%
MP: 21/21
 100%
EXP: 4/9
 44%
Wysłany: 2017-12-11, 22:29   

W gimnazujm coś programowałem i podstawy już miałem, do tego rok nauki samodzielnej po studiach i dostałem pierwszą pracę jako tester i od tego zaczynałem.
_________________
-.. .- -. .. . .-..
  
 
     
Judi 
mgr inż.



Dołączyła: 14 Cze 2016
Posty: 143
Skąd: Kraków
Poziom: 11
HP: 5/272
 2%
MP: 130/130
 100%
EXP: 1/25
 4%
Wysłany: Wczoraj 11:30   

Mimo wszystko jakieś konkretniejsze wykształcenie na pewno nie zaszkodzi. ;)
_________________
http://eurotexpoland.pl/ - taśmy transportujące i pasy napędowe
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.06 sekundy. Zapytań do SQL: 12