Forum Studentów Budownictwa Strona Główna Forum Studentów Budownictwa
Forum zrzeszające studentów budownictwa i studentów inżynierii środowiska

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Opinia o budownictwie od absolwenta z 6 letnim doświadczenie
Autor Wiadomość
Rumcajs997
inżynier


Dołączył: 22 Sie 2017
Posty: 34
Wysłany: 2017-09-22, 11:51   

[quote="Jasmar"]
Rumcajs997 napisał/a:
Jasmar - nie czuj się obrażony, ale to wlasnie przez takich ludzi jak Ty płacą w budownictwie tak gówniane pieniądze. Polski "pracodawca", czy raczej wypierdek w porownaniu do zachodnich pracodawców, jak widzi frajera co przychodzi do pracy za gowno, bo w sumie wiecej mu nie trzeba, to zaraz to wykorzysta i nie da kasy nikomu. Czlowieku, ta praca to ogromna odpowiedzialność, jak mozna isc do czegos takiego za takie gowno i jeszcze mowic, ze w sumie to wiem ze gowno, ale wiecej mi do szczescia nie trzeba???? Tu nie chodzi o wyścig szczurów i pogoń za pieniedzmi, tylko o to, ze takie podejscie takich ludzi jak Ty niszczy całą branżę i blokuje wszelkie wzrosty płac.

Jasmar napisał/a:

Dziubas, chyba źle mnie zrozumiałeś.


O Ty cwaniaczku, ale mnie żeś wyczaił. To ktoremu kumplowi ze studiów tutaj pojechałem? :oops:

Jasmar napisał/a:

W ogólności zgadzamy się w tym punkcie, że budownictwo jako całość to nie high life. Co więcej, nic nie wskazuje na to, by miało się w tej kwestii cokolwiek zmienić. Też bym chciał, żeby o stawkach decydował stopień odpowiedzialności w branży, ale tak się nigdy nie stanie, niezależnie o jakim rynku tu mówimy. Budownictwem kierują zupełnie inne procesy niż IT, więc niezależnie gdzie byś nie zaczął porównywać tych dwóch istot, dzisiaj zawsze więcej plusów będzie mieć ta druga.


We wszystkich krajach anglosaskich wysokosc zarobkow najczesciej odpowiada wielkosci odpowiedzialnosci. W Polsce moze byc tak samo, ale dopoki ludzie daja sie dymac (nie tylko w budownictwie), dopóty bedą ich dymać. Polska jest kolonią dla krajów zachodnich i za darmo nikt nikomu tutaj nic nie da. Trzeba sobie to samemu wyrwać, czasami nawet podejmując trudne decyzje.

Poza tym, to pamietaj ze temat powstal, aby odwieść od pomyslu studiowania tego gówna młodych ludzi, zeby nie wpadli w tą pułapkę. Ty juz przeszedles ta drogę (tak samo jak i ja), 5 lat przesranych studiów, pozniej budowania CV przez kolejne lata, wiec dla nas jest duzo ciezej to wywalic na smietnik i w takiej sytuacji na pewno inaczej patrzysz na ten temat, ale cel tego tematu to pokazanie jak to wyglada, zeby nikt wiecej w tą pułapkę nie wpadł.
 
     
Profesor Belka

Poziom: 4
HP: 0/61
 0%
MP: 29/29
 100%
EXP: 7/11
 63%
Wysłany:    Hosting kosztuje :)

Ze swojej strony możemy polecić :-):

 
 
Judi 
dr inż.



Dołączyła: 14 Cze 2016
Posty: 227
Skąd: Kraków
Poziom: 14
HP: 8/426
 2%
MP: 203/203
 100%
EXP: 3/33
 9%
Wysłany: 2017-09-22, 12:42   

Moim zdaniem ryzyko w niektórych przypadkach jest wręcz wskazane. Samej mi się nie widzi praca przez wiele lat na jednym stanowisku i zarabianie w ten sposób na piękną wypłatę dla kierownika. Dlatego jeszcze teraz zostaję w aktualnej pracy, a następnie próbuję czegoś swojego. Lepiej raz się przejechać na własnym pomyśle i nie zarobić nic, ale wyciągnąć doświadczenie niż spędzić całe życie na tym samym etacie bez jakichkolwiek perspektyw.
_________________
http://eurotexpoland.pl/ - taśmy transportujące i pasy napędowe
 
     
X51 
inżynier



Dołączył: 16 Cze 2017
Posty: 36
Skąd: Wrocław
Poziom: 4
HP: 0/61
 0%
MP: 29/29
 100%
EXP: 9/11
 81%
Wysłany: 2017-09-24, 17:58   

Rumcajs997 napisał/a:
dopoki ludzie daja sie dymac (nie tylko w budownictwie), dopóty bedą ich dymać.
W pilnowaniu swoich interesów od nas o wiele lepsi są architekci... na naszą niekorzyść
 
     
Rumcajs997
inżynier


Dołączył: 22 Sie 2017
Posty: 34
Poziom: 4
HP: 0/61
 0%
MP: 29/29
 100%
EXP: 7/11
 63%
Wysłany: 2017-09-26, 04:00   

Judi napisał/a:
Moim zdaniem ryzyko w niektórych przypadkach jest wręcz wskazane. Samej mi się nie widzi praca przez wiele lat na jednym stanowisku i zarabianie w ten sposób na piękną wypłatę dla kierownika. Dlatego jeszcze teraz zostaję w aktualnej pracy, a następnie próbuję czegoś swojego. Lepiej raz się przejechać na własnym pomyśle i nie zarobić nic, ale wyciągnąć doświadczenie niż spędzić całe życie na tym samym etacie bez jakichkolwiek perspektyw.


Kłaniam się nisko za tą opinie Judi. Twój post powinien byc przyklejony i wyswietlany dla kazdego kto wchodzi na to forum. Ryzykować, szczegolnie jak sie jest młodym, TRZEBA. Ogroma ilosc ludzi o tym zapomina, boja sie, nie sprobuja, a pozniej chodzą sfrustrowani resztę życia. Zawsze, ale to zawsze warto probowac, nawet jak nie wyjdzie, to jest to jakies nowe doswiadczenie, ktore moze zaprocentować w przyszlosci.

Ja podjalem kilka decyzji, przy ktorych zarowno moi rodzice jak i znajomi pukali sie w głowe, mowiac ze jestem niedojrzały i mało wiem o zyciu. Po paru latach kazdy widzi, ze to ja mialem racje we wszystkich decyzjach. Czasem warto zrobić jeden krok do tyłu, zeby pozniej móc zrobić 3 do przodu, a nie probować coś osiagnać z wielką kulą przyczepioną do nogi ,ktora nas trzyma.
 
     
Judi 
dr inż.



Dołączyła: 14 Cze 2016
Posty: 227
Skąd: Kraków
Poziom: 14
HP: 8/426
 2%
MP: 203/203
 100%
EXP: 3/33
 9%
Wysłany: 2017-09-28, 09:23   

Sądzę że Twój post powinien być również przyklejony. Najgorszy jest fakt, że w życiu zawsze znajdą się ludzie, którzy chcą innych ciągnąć ze sobą niekoniecznie w dobrą stronę. Zawsze warto spróbować, bo tak naprawdę jest to jedna z niewielu szans na lepsze życie. Wszyscy co mówią, że jest to głupie zazwyczaj są osobami, które męczą się w tej samej pracy przez wiele lat. Pozdrawiam :)
_________________
http://eurotexpoland.pl/ - taśmy transportujące i pasy napędowe
 
     
bridgebuilder74
inżynier


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 23 Sty 2016
Posty: 68
Poziom: 7
HP: 0/130
 0%
MP: 62/62
 100%
EXP: 3/16
 18%
Wysłany: 2017-09-28, 14:46   

W budowlance występuje jeszcze jeden dosyć duży, systemowy problem związany z wydajnością. Warto warto o tym wspomnieć, żeby zrozumieć dlaczego inżynierowie budowlanki pracują i będą pracować za miskę ryżu. Branża charakteryzuje się bardzo niską innowacyjnością, automatyzacją i stopniem cyfryzacji. Większość prac jest wykonywana przez ludzików (tzw. Inżynierów budowy), którzy pałętają się po budowie i robią notatki na temat tego co się dzieje np. na danym projekcie. Na ich podstawie produkują potem w biurze raport, który z kolei ląduje potem w którymś z setek segragatorów i tyle go widzieli. Do podstawowych zadań takiego człowieczka, należy też wykonywanie obmiarów za pomocą taśmy 5m (smutne ale prawdziwe), np. jaką objętość ma zabetonowany fundamencik, żeby inwestor zapłacił za wykonaną pracę. Jaką wartość dodaną ma taka praca? Ano żadną. Czy do tego potrzeba 5 lat studiowania i robienia po nocach śmiesznych projektów? Czy za taką pracę ktoś normalnych byłby w stanie zaoferować stawę porównywalną z tą jaką dostaje człowiek z IT, który musi mieć konkretne umiejętności techniczne i wiedzę ? Odpowiedź nasuwa się sama. Podczas mojej pracy w UK, tego typu zadania wykonywali tzw. Chainboye, czyli nastlatkowie którym w życiu się nie poszczęściło i budowlanka zaoferowała im jedną swoim rodzaju „szansę” na wyrwanie się z bezrobocia. Nie trzeba dodawać, że opłacani byli bardzo słabo i nudzili się okrutnie wykonując swoją pracę. Każdy wychodził z siebie, żeby tylko chociaż pracę w Tesco dostać przy wykładaniu towarów na półkach, zamiast tego gówna.

W czasch moich początków, zdarzało mi się stać i pilnować betonowania. Na czym to polega? Stoi się po prostu przez 14 godzin, w przypadku większego betonowania, i gapi na pompę i na dostawy betonu. Oczywiście nie bierze się bezpośredniego udziału, w samym betonowaniu. Ale jak coś pójdzie źle to taki człowieczek jest zawsze kozłem ofiarnym. Tak naprawde, tyko po to się tam stoi, żeby w razie „w” tym kozłem ofiarnym zostać. Czy za taką pracę należy się wynagrodzenie porównywalne z ulubionym na tym forum programistą? Oczywiście, że nie.

Byłem na kilku projektach w Zatoce Perskiej. Podczas jednego z betonowań na projekcie, ze źle zabezpieczonego rusztowania, spadł z 50m człowiek, robotnik z Filipin. Jak można się domyśleć niewiele z niego zostało. Przyjechała Policja arabska. Project Manager do spółki z Construction Managerem zwalił winę na Inzyniera budowy pilnującego betonowania. Chłopaczek poszedł do więzienia. Dobrze, ze to nie było w Arabi Saudyjskiej, bo tam to by mu od razu głowę obcieli.

Marże w firmach budowlanych są bardzo niskie. Firma która może się pochwalić 5% zyskiem netto, jest uważana za bardzo dobrze zarządzaną vide Budimex. Żeby utrzymać, chociaż i tak mizerną marżę, należy ciąć koszty wszędzie tam gdzie się da, a najłatwiej oczywiście na ludziach co jest stosunkowo proste, biorąć pod uwagę przewagę podaży nad popytem na rynku pracy inżynierów budowlanki. W praktyce duże firmy operują na jeszcze nizszych marżach w wysokości 2-3%, więc nawet jak by chciały to nie mają z czego zapłacić godziwej stawki, bo by zbankrutowały. Gdyby mogły zapłacić, to i tak by nie zapłaciły – raz, bo po co, dwa człowieczek na budowie to koszt który zawsze trzeba ograniczać.

Dlaczego marże są niskie? Bo budowanie jest proste i mało zaawansowane. Beton to beton, stal to stal, a kopanie rowów to kopanie rowów. Filozofii żadnej, każdy to potrafi. Nie trzeba mieć zaawansowanego know-how i technologii żeby budować, stąd i konkurencja jest duża. Co z kolei przy łatwej dostępności kadry technicznej ciągnie ceny ofertowe, a więc i marże w dół.

Na budowlanizm można wylać wiadra goryczy i nic z tego nie będzię przesadzone. Osobiście jak chujowa jest ta branża mógłbym napisać grubą na tysiąc stron książkę, popierająć wszystko przykładami z życia wziętymi.
 
     
X51 
inżynier



Dołączył: 16 Cze 2017
Posty: 36
Skąd: Wrocław
Poziom: 4
HP: 0/61
 0%
MP: 29/29
 100%
EXP: 9/11
 81%
Wysłany: 2017-09-29, 18:46   

Niech ktoś ten i podobne tematy przyklei :idea:
 
     
Eustachy Motyka
technik


Dołączył: 01 Mar 2018
Posty: 1
Poziom: 1
HP: 0/18
 0%
MP: 8/8
 100%
EXP: 0/9
 0%
Wysłany: 2018-03-01, 15:21   

Witam,
ja tych lat doświadczenia mam sporo więcej :) tak że tylko dodam jakby z dalszej perspektywy.
Tak , do zostania kierownikiem budowy jest masakra, ale po zostaniu nie jest lepiej. Pieniądze trochę większe, odpowiedzialność dużo większa. I trzeba się użerać z Managerem Kontraktu, któremu kontrakt nijak się nie spina. I z firma, która zakontraktowała źle, a teraz potrzebuje wyniku. Czas oczywiście goni, roboty ziemne trzeba zrobić w zimie a czas krótszy bo nie cena wygraliśmy a czasem który trzeba było ściąć.
Ale załóżmy, ze byliśmy "dobrzy" i już zostaliśmy tym Managerem. Teraz odpowiadamy za kasę, ale możemy być także Kierownikiem Budowy bo firma nie miała osób z uprawnieniami i trzeba było się podpisać. W takim wypadku za..my na budowę po 20:00, bo pracujemy generalnie 8h od 08:00 do 20:00, żeby zobaczyć czy najtańszy podwykonawca, innych nie ma, nie olał sobie BHP i nie postanowił zabić swoich ludzi. Cas mamy po 20:00 bo przez cały dzień użeramy się z pieniędzmi, staramy się nakłonić podwykonawce do podpisania niekorzystnej umowy tudzież uciąć mu co się da z przerobu i, jak w kontrakcie nie zrezygnował, odrzucić roboty dodatkowe. Rzadziej prośbą, częściej groźbą.
Generalnie na budowanie nie mamy czasu bo i rozwiązania zamienne trzeba znaleźć żeby jakoś koniec z końcem spiąć, a ekipę mamy za malą bo firma nie zatrudniła a tych co zatrudniła świeżacy co dobrze gdy chcą. Trzeba tez uważać czy ktoś z podwładnych nie dogadał się z podwykonawca i świadomie nie próbuje zarobić na lewo.
Ale za to my możemy się dogadać z podwykonawcą. Jeden z właścicieli firmy budowlanej twierdził, ze nie należy przyzwoicie płacić bo budowa i tak sobie dokradnie. Co kto lubi. No i rozdzielamy premię. Jak będzie.
Aha. Podpisaliśmy na starcie, ze jest ślicznie i teraz musimy tą żabę jakoś zjeść. Ciąć koszty. :)

W drogowce faktycznie jest lepiej, w energetyce? Z tego co widziałem w jakich warunkach pracują i ile chcą im płacić to może niekoniecznie.
Na zachodzie faktycznie jest lepiej, nawet się kiedyś śmialiśmy, ze to co oni robią w rok w Polsce robi się w 4 miechy. I stosunek do pracownika jest stanowczo inny. W Polsce mówi się że jest lepiej. Ja rozmawiając ze znajomymi tego nie widzę. Widzę, ze jest gorzej. I nie ma powodu żeby się to zmieniło.
To teraz już wiecie trochę więcej na temat kariery którą możecie zrobić. Mnie ktoś tego kiedyś nie powiedział.

Życzę powodzenia.
 
     
Rumcajs997
inżynier


Dołączył: 22 Sie 2017
Posty: 34
Poziom: 4
HP: 0/61
 0%
MP: 29/29
 100%
EXP: 7/11
 63%
Wysłany: 2018-12-27, 13:44   

https://forum.budujemydom.pl/topic/31850-budownictwo-jako-kierunek-studi%C3%B3w-warto/
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 11