Forum Studentów Budownictwa Strona Główna Forum Studentów Budownictwa
Forum zrzeszające studentów budownictwa i studentów inżynierii środowiska

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Praktyki za granicą
Autor Wiadomość
malwina0112@gmail.com
technik
MalF


Dołączył: 04 Kwi 2016
Posty: 1
Wysłany: 2016-04-04, 20:47   Praktyki za granicą

Cześć! ;)
Mam pytanie czy znacie może jakieś firmy budowlane w Londynie, w których można starać się o praktyki letnie po 3 roku studiów? Z góry dzięki za odpowiedź ;-)
 
     
Profesor Belka

Poziom: 1
HP: 0/18
 0%
MP: 8/8
 100%
EXP: 0/9
 0%
Wysłany:    Hosting kosztuje :)

Ze swojej strony możemy polecić :-):

 
 
bridgebuilder74
inżynier


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 23 Sty 2016
Posty: 66
Poziom: 7
HP: 0/130
 0%
MP: 62/62
 100%
EXP: 1/16
 6%
Wysłany: 2016-04-17, 10:59   

Probuj Costain, Morgan Sindall, Morrison Construcion, Balfour Beatty, Sir Robert McAlpine, Skanska UK, Laying O'Rourke, Barhale Consruction , Vinci, Bam Nutall, Brookfield Multiplex, LendLease. To sa duze firmy wykonawcze ktore z reguly chetnie przyjmuja studentow na tzw. summer placement. Warto patrzec ktore firmy biora udzial w realizcji projektow typu Crossrail czy HS2. To sa potezne projekty infrastrukturalne przy ktorych zawsze jest szansa sie zahaczyc. Z duzych firm konsultingowych to Mott MacDonald, Arup, Jacobs, Buro Happold, Atkins, AECOM. Gadalem ostanio ze znajomym rekruterem z Londynu ktory wspominial ze na absolutnym topie sa teraz wszelkiego rodzaju prace zwiazne z liniami kolejowymi.
 
     
RCDC1234
technik


Dołączył: 23 Lis 2013
Posty: 10
Poziom: 2
HP: 0/30
 0%
MP: 14/14
 100%
EXP: 0/8
 0%
Wysłany: 2016-04-20, 01:07   

Bridgebuilder widzę, że masz spore doświadczenie w branży budowlanej i nie tylko, dlatego mam do Ciebie pare pytań.

Czym różnią się firmy konsultingowe jak np Buro Happold, od generalnych wykonawców? Do tej pory byłem przekonany, że BH również w projektach budowlanych jest właśnie generalnym wykonawcą.

I drugie pytanie, zdecydowanie ważniejsze - Jakie są Twoje rady dla studenta 3 roku budownictwa, który chciałby zwiększyć swoje możliwości na rynku pracy. Czy radzisz całkowite przebranżowienie się, czy np przy studiach magisterskich wybranie kierunku, który fajnie będzie współgrał z budownictwem.
Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad dodaniem czegoś bardziej biznesowego i finansowego, stad pomysł studiów magisterskich na SGH, z tym, że nie wiem czy mam się nastawiać na całkowitą zmianę branży, czy tak jak wspomniałem są na rynku pracy miejsca, gdzie oba te kierunki fajnie się dopełniają i będą atutem.
A może masz jakieś inne rady ? Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat, bo widzę, że dobrze orientujesz się jak wygląda sytuacja na rynku pracy i masz sporo doświadczenia zarówno w kraju jak i za granicą :) Pozdrawiam
 
     
bridgebuilder74
inżynier


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 23 Sty 2016
Posty: 66
Poziom: 7
HP: 0/130
 0%
MP: 62/62
 100%
EXP: 1/16
 6%
Wysłany: 2016-04-20, 06:57   

Firmy konsultingowe to nic innego jak szumnie brzmiaca nazwa dla biura projektowego. Firmy w stylu Buro Happold, dostarczaja projekt budowlany i niezbedna dokumentacje do budowy, a jezli chodzi o ich wklad w sam process budowy to pelnia co najwyzej funkcje nadzoru autorskiego. W skrocie probuja wymusic na wykonawacy budowe w zgodzie z projektem. To nigdy nie dziala, dlatego ze projekt w wieszkosci przypadkow jest do kitu, a wykonawca i tak zawsze bedzie wiedzial lepiej co i jak. Ludkowie z biur projektowych maja mala wiedze praktyczna na temat technik budowy i generalnie nie ciesza sie zbyt wielkim szacunkiem wsrod wykonawcow. 50% problemow ktore pojawiaja sie na placu budowy sa spowodowane slaba jakoscia projektu.

Generalny wykonawca jest odpowiedzalny przed klientem za wybudowanie tego co klient chce. Czasem firmy pelniace role GW czesc projektu buduja same i prace specjalistyczne zlecaja firemka podwykonawczym, a czasem wszyskie prace sa zlecane do powykonawcow a GW tylko nimi wszystkimi zarzadza i organizuje plac budowy. W pierwszym przypadku kiedy firma wykonuje prace sama mozna sie sporo nauczyc rzeczy praktycznych, w drugim przypadku jest sie nikimi wiecej niz tylko administratorem przerzucajcym cyferki na ekranie monitora od rana do wieczora.

Odnosnie drugiego pytania, to i tak sie nie nauczysz nic pozytecznego na studiach budownictwa (choc na uczelni beda ci wmawiac inaczej) wiec calkiem slusznie kombinujesz probujac polaczyc studia inzynierskie z formalna wiedza z innych dziedzin. Mi wlasnie szybko zaczelo brakowac wiedzy biznesowej i finansowej oraz usystematyzowenego podejscia do zarzadzania projektem wiec to co piszesz ma jako taki sens. Bardzo szybko zaczyna sie sporo czasu poswiecac na roznego rodzaju negocjacje czy to z klientem, dostawca czy firemka podwykonawcza, wiec wiedza managersko-biznesowo-finansowa sie bardzo przydaje. Nie przydaje sie za to umiejetnosc recznego rozwiazywania belek statycznie niewyznaczalnych o 3 stopniach swobody metoda sil oraz doglebna wiedza z teorii sprezystosci i plastycznosci i tym podobne

Najlepsza opcja jest rzecz jasna zmiana branzy, ewentualnie jak masz jakis swietny pomysl ktory moglby podbic rynek budowlany to wlasna firma to opcja to go for
 
     
flanaess 
technik
Inżynier


Dołączył: 20 Kwi 2016
Posty: 10
Skąd: WWA/LND
Poziom: 2
HP: 0/30
 0%
MP: 14/14
 100%
EXP: 0/8
 0%
Wysłany: 2016-04-20, 11:36   

Nie do końca to co pisze bridgebuilder74 jest prawda.

Pracowałem w biurze projektowym w Polsce przez krotki okres czasu, później na budowie dla generalnego wykonawcy przez kilka lat. Teraz od trzech lat pracuje w biurze konsultingowym w UK przy dużych projektach infrastrukturalnych.

Firmy konsultingowe maja dużo szerszy wachlarz usług niż biura projektowe jednak zgadzam się, ze w sporej części ich usługi się pokrywają. Firmy konsultingowe współpracują miedzy innymi z dużymi instytucjami finansowymi typu Bank Światowy, rządy różnych państw jak i firmy tzw. wielkiej czwórki KPMG, Deloitte etc. dla których opracowują strategie rozwoju, doradzają w kwestiach ryzyka, harmonogramu czy kosztów. Ponadto firmy te oferują szeroko rozumiane usługi w zakresie Project Management i zarządzania budowa głównie dla strony klienta.

W Polsce niestety tego typu doradztwo dopiero raczkuje i raczej jest wykonywane przez duże zagraniczne spółki.

Jeśli natomiast chodzi o przygotowanie na Polskich uczelniach ja uważam za bardzo dobre. Porównując wiedze techniczna Polskich studentów do tutejszych absolwentów jesteśmy przygotowani znacznie lepiej. Niestety na Polskich uczelniach bardzo mały nacisk jest na zarządzanie projektami. Chociaz tego można się nauczyć już w pracy. Moim zdaniem nasi absolwenci maja bardzo solidne podstawy do wykonywania zawodu, oczywiście jeśli się przykładali.

Co do obliczeń belek statycznie wyznaczalnych lub nie, oczywiście większości osób taka wiedza się nie przyda. Jednak nie oznacza to, ze należy się jej pozbyć. Inżynier powinien być wszechstronnie wykształcony a wiedza techniczna jest podstawa. System kształcenia w naszym kraju przykłada większy nacisk na wiedze techniczna ponieważ inne gałęzie naszej gospodarki w budownictwie dopiero raczkują, myślę ze to się będzie zmieniać.

Firmy konsultingowe z zakresu IT tez poszukują inżynierów budownictwa chociażby Autodesk, czy IBM który obecnie pracuje nad technologia BIM. Niestety jeśli chodzi o prace w Polsce możliwości są dosyć ograniczone.

Ad. RCDC1234
Studia drugiego stopnia z innego zakresu są ok, jednak zarówno w Polsce jak i za granica mogą utrudnić start kariery (np. ja bylem zatrudniony w firmie dlatego ze miałem stopień mgr).
W wielu krajach (Polska, UK, Singapur) jest wymagany drugi stopień w celu zdobycia uprawnień lub bycia członkiem izby inżynierów. Są sposoby żeby to ominąć, jednak czasem jest to bardziej pracochłonne niż skończenie tego dodatkowego roku. Tym bardziej ze nic to nie kosztuje, studia w Polsce są darmowe! Dodatkową specjalizacje można zawsze zrobić później w zależności od potrzeb.
 
     
bridgebuilder74
inżynier


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 23 Sty 2016
Posty: 66
Poziom: 7
HP: 0/130
 0%
MP: 62/62
 100%
EXP: 1/16
 6%
Wysłany: 2016-04-20, 12:38   

flanaess


Kwestia osobna pozostaje jaka jest wartosc uslug dostarczanych przez takie biura konsultingowe. Pracowalem dla duzych firm wykonawczych z UK, gdzie na codzien zajmowalismy sie wspolpraca z takmi oraganizacjami. W zaleznosci od wielkosci projektu klient czesto rezygnowal z uslug firm konsultingowych wychodzac z zalozenia ze nie dostaje value for money, a role takiego biura o ktorej wspominasz przejmowala firma wykonawcza. Sa rzecz jasna rzeczy ktorych wykonawca sie nie bedzie tykal, jak np. masterplanning, ale jezeli chodzi juz o project management i przygotowanie harmonogramu budowy przez konsultanta to sie nie spotkalem. Zgadzam sie ze Konsultant czesto jest zartudniany jako tzw. Contract administrator przez Klienta, do prowadzenia rozliczen, doradzania, ale ta funkcja sprowadza sie do nadzoru autorskiego o ktorym wspomnialem. Uwazam ze uczciwa firma wykonawcza lepiej doradzi Klientowi czy zaproponuje alternatywne rozwiazanie typu value engineering niz biuro konsultingowe ale to temat rzeka.


Pracowalem przy budowie obiektu sportowego w UK gdzie firma projektowo-konsultingowa wprowadzila w sumie 12 tys zmian i poprawek do projektu w odpowiedzi na RFI wysylane przez nas. Po takim doswiadczeniu tracisz wiare w mozliowsci firm konsultingowych.

Jak slusznie podkresliles na uczelniach w Polsce project management jest traktowany po macoszemu. Problem tylko polega na tym, ze jest to najwazniejsza rzecz w pracy inzyniera ktory pracuje przy realizacji projektow

Od 10 lat czekam na najmniejsza mozliwosc wykorzystania wiedzy ze statyki czy wytrzymalosci materialow w pracy zawodowej i jeszcze sie nie doczekalem.
 
     
flanaess 
technik
Inżynier


Dołączył: 20 Kwi 2016
Posty: 10
Skąd: WWA/LND
Poziom: 2
HP: 0/30
 0%
MP: 14/14
 100%
EXP: 0/8
 0%
Wysłany: 2016-04-20, 13:43   

bridgebuilder74

Wartość zależy od wielu składowych jak dobrze wiesz. Widocznie trafiłeś na słabego projektanta. Problemy z projektem na etapie wykonawstwa to nie tylko problemy w UK to samo dzieje się w Polsce. Natomiast wykonawcy bardzo rzadko mają własne zespoły projektowe. Jest to dosyć popularne wśród japońskich firm jednak jeśli chodzi o rynek europejski jest to nadal rzadkie.
Częściej wykonawcy mają własny zespół od koordynacji projektu natomiast poszczególne pakiety są podzlecane większym lub mniejszym firmom projektowym. Także nie zgadzam się także z tym jakoby wykonawca był w stanie lepiej zaprojektować dany projekt (mówiąc bardzo ogólnie, a bez analizy poszczególnych przypadków).

Uczciwa firma wykonawcza :)) hehe żadna firma wykonawcza nie będzie doradzać klientowi w zakresie value engineering z prostego powodu - konflikt interesów. Firmy wykonawcze nie chcą brać udziału w tego typu procesie gdyż są później wykluczane z możliwości brania udziału w przetargu. Takie włączenie firmy wykonawczych na wczesnym etapie projektowym często jest stosowane w UK i nosi nazwę ECI (Early Contractor Involvement).

W Polsce na kierunku budownictwo kształci się projektantów a nie kadrę zarządzającą budową. W UK jest od tego kierunek Construction Management. Gdybyś pracował w biurze projektowym/konsultingowym szanse na to żeby Ci się przydała statyka czy wytrzymałość byłyby większe. Chociaż ja nawet pracując na budowie używałem tego typu wiedzy.

Z mojego niewielkiego doświadczenia mogę powiedzieć, że najlepszymi inspektorami od nadzoru technicznego na budowach są starzy projektanci. Wiedzą dokładnie jak powinien wyglądać projekt i dlaczego wygląda tak a nie inaczej. A w dodatku mają wiedzę gdzie wykonawca zazwyczaj popełnia błedy albo gdzie chce przyoszczędzić na materiale. Swoją drogą jak się pracuje na budowie to jest to bardzo ciekawe jak ludzie z różnym doświadczeniem postrzegają te same rzeczy.

Co do roli jako Contract Administrator, to niestety ale nie zgadzam się jakoby był to tylko nadzór a już napewno nie autorski. To są dwie zupełnie różne od siebie rzeczy. Contract Administrator zajmuje się jak powiedziałeś kontraktami, rozliczeniami, roszczeniami itd. i jest to rola którą wykonują zarówno wykonawcy jak i firmy konsultingowe, które nie ograniczają się do typowych biur projektowych. To są firmy pokroju MACE, Hill Int., Turner Townsend i wiele wiele innych.
 
     
bridgebuilder74
inżynier


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 23 Sty 2016
Posty: 66
Poziom: 7
HP: 0/130
 0%
MP: 62/62
 100%
EXP: 1/16
 6%
Wysłany: 2016-04-20, 14:04   

Odnosnie value engineering to sie nie zgadzam. Przy kazdym przetargu w ktorym bralem udzial, zawsze proponowalismy alternatywne rozwiazania zeby ograniczac koszty. Mialem okazje spedzac troche czasu na mid-tender meetings gdzie proponowalismy architektom i klientowi rozwiazania ktore by pozwolily ograniczyc cene budowy, przyspieszyc program itd. Duze firmy wykonawcze czesto maja wlasne in-house design team ktore na wczesnych etapach proponuja alternatywy. Ja pracowalem w Szkocji, ale zespol projektowy w Londynie byla na zawolanie. Z teog co wiem moja firma wcale nie byla odosobnionym przypadkiem. Co wiecej firma miala projektantow nie tylko od prostych (realtywnie) prac jak drogi czy ogolnie infrastrutura, ale takze byl dzial zajmujacy sie energia odnawialna, czy elektrowniami atomowymi.

Zgadza sie, w Polsce ksztaci sie projektantow.

Pracuje aktualnie w firmie konsultingowej ktora pelni role Contract Administratora, na projekcie, a do tego mamy zespol odpowiedzialny za nadzor autorski, jako ze projekt zostal wypuszczony przez nasze wlasne biuro w Londynie. Ale, ok. Projekt jest nietypowy, bo klient jest w tym samym czasie wykonawca, wiec nie jest to standardowy setup

Odnosnie slabych firm projektanckich z ktorymi pracowalem - No coz, byli to raczej duzi gracze z UK, znane nazwy, a w praktyce wychodzilo jak zawsze. W przypadku kontratu tradycjnego nie jest to problem, bo za wszystkie braki I przerobki projektowe placi klient. Problemem jest D&B, bo wtedy firma wykonawcza pokrywa koszty.
 
     
flanaess 
technik
Inżynier


Dołączył: 20 Kwi 2016
Posty: 10
Skąd: WWA/LND
Poziom: 2
HP: 0/30
 0%
MP: 14/14
 100%
EXP: 0/8
 0%
Wysłany: 2016-04-20, 14:17   

To o czym piszesz to inna para kaloszy. Opisujesz sytuację w której projekt koncepcyjny lub wykonawczy jest już gotowy i wykonawca chce zbić cenę stosując inne rozwiązania - przez co wygrać projekt.
Nie o takim value engineering pisałem. I zgadzam się, że tak istnieją zespoły projektowe wśród wykonawców które się tym zajmują, ale częściej spotykanym rozwiązaniem nadal jest zatrudnienie innej firmy do tego celu.

Inna sprawa jest, żę często to co proponuje wykonawca nie jest tym czego chce klient. Zawsze są dwie strony. Jakby nie było praca jest po obu stronach i nie jest jej mało. Jest jej nawet bardzo dużo.

A do tego dochodzą różne wyspecjalizowane gałęzie budownictwa w któych tylko garstka ludzi ma doświadczenie i pojęcie a wtedy pensje lecą jeszcze szybciej w górę.

Odnośnie projektów D&B, moim zdaniem jest to najlepsza forma projektu jakie się obecnie stosuje. Pod warunkiem, że zamawiający wie czego chce.
 
     
bridgebuilder74
inżynier


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 23 Sty 2016
Posty: 66
Poziom: 7
HP: 0/130
 0%
MP: 62/62
 100%
EXP: 1/16
 6%
Wysłany: 2016-04-20, 14:41   

No to w takim razie problem rozwiazany, skoro piszemy o innym value engineering.

Nie zgadzam sie z tym ze to co czesto proponuje firma wykonawcza nie jest tym co chce klient. Po to sie rozmawia z klientem na roznych etapch, zeby dokladnie wiedziec czego on chce. Proba wcisniecia klientowi rozwiazania ktorego on nie chce jest zlym sposobem na rozwoj i prowadzenie biznesu.

W projekcie typu D&B jak pewnie wiesz Klient czasem narzuca firme projektowo-konsultingowa tzw. novating. Z punktu widzenia wykonawcy jest to sytuajca bardzo malo komfortowa, dlatego ze musisz pracowac z firma ktorej nie zatrudniales, a czasem wrecz nie chcesz. Utrudnia to dodatkowo prowadzenie budowy bo trzeba miec zasoby ludzkie ktore taka firma beda zarzadzaly w taki sposob, aby ona wyprodukowala na czas dokumentacje techniczna.

W mojej poprzedniej firmie mysmy bardzo czesto narzucali projektantowi to co chcemy czy to co Klient chce, a nie to co chca architekci czy inzynierowie. Nie chodzilo o zwykla zlosliwosc, tylko o wprowadzanie komercyjnie oplacalnych i sprawdzonych rozwiazn, albo po prostu takich ktore sie dalo zbudowac. Mowiac po ludzke trzeba bylo wylozyc jak czarno na bialym np. jak ma wygladac dany detal. Niestety jest to droga przez meke, a dodatkowo za wszelkie poslizgi w czasie wynikajace z bledow projektowych i zwiazne z tym wydatki firma wykonawcza jest odpowiedzialna przez Klientem.

D&B jest swietnym rozwiazaniem dla Klienta, bo w przeciwienstwie to kontraktu tradycjnego pozwala przerzucic odpowiedzalnosc za projekt na firme wykonawcza
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.07 sekundy. Zapytań do SQL: 12