Forum Studentów Budownictwa Strona Główna Forum Studentów Budownictwa
Forum zrzeszające studentów budownictwa i studentów inżynierii środowiska

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Co jeśli nie budownictwo ?
Autor Wiadomość
elpablo77
technik


Dołączył: 23 Paź 2017
Posty: 10
Wysłany: 2018-01-14, 22:18   Co jeśli nie budownictwo ?

Witam jestem tegorocznym maturzystą i mam pewien dylemat co ze sobą zrobić :D Byłem przekonany aby pójść na budownictwo jednak po przeczytaniu opinii z tego forum dochodzę do wniosku że byłaby to raczej średnia decyzja. Tak więc pojawia się pytanie co wybrać. Rozumiem że informatyka to przyszłość pewne zatrudnienie i dobra kasa ale mimo wszystko nie przekonuje mnie to. Mam pytanie co wy polecilibyście wybrać i co sądzicie o branży OIL&GAS czyli np. studia Inzynieria Nafty i Gazu na WYdziale Wiertnictwa AGH a potem szukanie pracy np: na platformach wiertniczych w Norwegii czy u Arabów. Myślicie że jest realna szansa na zatrudnienie w takim miejscu i czy jest to opcja warta rozważania ? Z góry dziękuję za pomoc.
 
     
Profesor Belka

Poziom: 2
HP: 0/30
 0%
MP: 14/14
 100%
EXP: 0/8
 0%
Wysłany:    Hosting kosztuje :)

Ze swojej strony możemy polecić :-):

 
 
X51 
inżynier



Dołączył: 16 Cze 2017
Posty: 34
Skąd: Wrocław
Poziom: 4
HP: 0/61
 0%
MP: 29/29
 100%
EXP: 7/11
 63%
Wysłany: 2018-01-15, 00:29   

Jako młody człowiek praca w delegacji w egzotycznych krajach może wydawać się ciekawa i porywająca, natomiast w prawdziwym życiu to jedna z najgorszych rzeczy jaką trzeba robić.
 
     
Klinkier
mgr inż.


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 12 Lut 2011
Posty: 79
Poziom: 7
HP: 0/130
 0%
MP: 62/62
 100%
EXP: 14/16
 87%
Wysłany: 2018-01-15, 16:16   

Energetyka, to taki sam zapierdol w terenie jak budownictwo. Wybór oczywiście należy do Ciebie, ale zadaj sobie uczciwie pytanie - czy chcesz żyć czy mieszkać w pracy?
Nawet najlepsza kasa blednie w perspektywie wydawania jej na lekarzy w niedalekiej przyszłości i zejścia na zawał w wieku 40 lat.
 
     
elpablo77
technik


Dołączył: 23 Paź 2017
Posty: 10
Poziom: 2
HP: 0/30
 0%
MP: 14/14
 100%
EXP: 0/8
 0%
Wysłany: 2018-01-20, 23:12   

Mam jeszcze takie pytanie czy uważacie że jest to możliwe aby po studiach wiertniczych na AGH załapać się na platformę wiertniczą ? Wiem że to trochę nie to forum ale może ktoś mógłby mi pomóc. Na papierze taka praca wygląda świetnie, kasa taka że po 7 latach można przejść w PL na emeryture i system 14/14 daje sporo wolnego tylko pytanie jak to wygląda w praktyce. Z góry dzięki za pomoc.
 
     
Rumcajs997
inżynier


Dołączył: 22 Sie 2017
Posty: 31
Poziom: 4
HP: 0/61
 0%
MP: 29/29
 100%
EXP: 4/11
 36%
Wysłany: 2018-01-22, 09:47   

elpablo77 napisał/a:
Mam jeszcze takie pytanie czy uważacie że jest to możliwe aby po studiach wiertniczych na AGH załapać się na platformę wiertniczą ? Wiem że to trochę nie to forum ale może ktoś mógłby mi pomóc. Na papierze taka praca wygląda świetnie, kasa taka że po 7 latach można przejść w PL na emeryture i system 14/14 daje sporo wolnego tylko pytanie jak to wygląda w praktyce. Z góry dzięki za pomoc.


elpablo77 napisał/a:
Mam jeszcze takie pytanie czy uważacie że jest to możliwe aby po studiach wiertniczych na AGH załapać się na platformę wiertniczą ? Wiem że to trochę nie to forum ale może ktoś mógłby mi pomóc. Na papierze taka praca wygląda świetnie, kasa taka że po 7 latach można przejść w PL na emeryture i system 14/14 daje sporo wolnego tylko pytanie jak to wygląda w praktyce. Z góry dzięki za pomoc.


Problem jest tego typu, że nikt Ci nie da takich pieniedzy na początku kariery. Na platformy biorą ludzi z jebitnym doświadczeniem na nie byle jakich projektach. Czyli do tych 7 lat, musisz doliczyc MINIMUM 5-10 lat jak naprawdę dobrych projektach i słabych-średnich pieniądzach, żeby w ogole zacząć myslec o platformie.

W budownictwie też mozna zarobić jako np. Project Manager w Dubaju, czy Katarze 60.000-70.000zł/miesiac (tyle też wyciagnie Senior Project Manager w Railu w UK), ale jak popatrzysz sobie na te oferty, to każda ma "minimum 15 years of experience on major projects across the world and minimum value of blablablabla", albo coś w tym stylu.

I to tworzy problem w pójsciu w budownictwo, czy górnictwo, Oil&Gas i tego typu przesrane drogi kariery. To troche jak pójscie do kasyna i postawienie wiekszosci kasy na jedną liczbę w ruletce. Ktoś tam raz na rok wygra i zarobi dużo, ale wiekszosc przegra. Co jesli spedzisz 5 lat na przesranych studiach, pozniej zaczniesz zbierać doswiadczenie, chcąc doczłapać sie do konkretnej kasy, a nagle po 5 latach w polu i sraniu po krzakach, powiesz sobie, że już masz dosyć tego szajsu, bo życie ucieka. Czyli bedziesz mial 10 lat w plecy i co tu dalej robić?

Ja wlasnie tak mialem z budownictwem. Zacząłem budować sobie fajne CV na dużych, prestiżowych projektach. Po tyraniu za grosze na początku, zacząłem w koncu zarabiać rowniez pieniadze. A po niemal 6 latach w temacie, jak kapnąłem sie że życie spier... w bardzo szybkim tempie, powiedzialem sobie że nie usmiecha mi sie spędzić go w pracy, całe zycie w delegacji otoczony bandą debili. Teraz mam fajne CV, dostaję ofery z Nowej Zelandii, Australii, w sobotę dostałem nawet z Kataru, tylko co z tego, jak ja już mam serdecznie dosyć tego gówna?
 
     
boczek
technik


Dołączył: 16 Maj 2012
Posty: 23
Poziom: 3
HP: 0/44
 0%
MP: 21/21
 100%
EXP: 5/9
 55%
Wysłany: 2018-01-23, 22:05   

Nie idz na budownictwo - robota za grosze, monotonna, mało rozwojowa. Jeśli chcesz na politechnike to idź na coś pokroju Automatyka i Robotyka/ Elektronika i telekomunikacja/Elektrotechnika/ Informatyka.
Teraz sobie myślisz, że będziesz jeździł po świecie tu i tam i że Ci sie będzie podobalo. Ale zobaczysz, że jak zaczniesz pracować, to najlepiej robić to jak najbliżej domu i od 8 do 16, bo wtedy możesz też myśleć o jakiejś rodzinie. Pieniądze dla pieniędzy i karierę dla kariery na dłuższą metę można sobie we d*pe wsadzić, jak bedziesz sam jak palec to i w pracy nie bedziesz dobrym pracownikiem.,

Plusem kierunków elektrorobotycznych (zastosuje taki skrot myslowy) jest to że tam masz szansę też coś wynaleźć. W budownictwie niestety chyba już nic nie odkryjesz (tu postępy są chyba tylko w chemii budowlanej).

Mądrego wyboru życzę, budo to proszenie się o kłopoty - z punktu człowieka, który chce zarabiać w zamian za duże poświęcenie i wydane pieniądze na kształcenie, praca zawodowa w tej branży to wolontariat (piszę wolontariat, bo prostytucja to byłoby rażące obrażanie pań prostytutek).
 
     
Klinkier
mgr inż.


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 12 Lut 2011
Posty: 79
Poziom: 7
HP: 0/130
 0%
MP: 62/62
 100%
EXP: 14/16
 87%
Wysłany: 2018-01-23, 23:46   

Posłuchaj dobrych rad kolegów - budownictwo/architektura to branża dla wariatów chcących pracować "hobbystycznie" za kiepską kasę.
Jako projektant sygnujesz swoimi uprawnieniami tematy, które mogą wrócić do Ciebie za 10-20 lat, jeśli coś pieprznie. Jako kierbud będziesz popychadłem prezesa firmy/inwestora/inspektora nadzoru i robiony w bambuko przez podwykonawców i własnych robotników. Pewnie, ktoś napisze, że w końcu dochrapiesz się jakiejś funkcji dyrektorskiej, ale to wtedy taki kierbud przemnożony przez ilość aktualnych budów jakie ma dana firma :D

Piszę Ci to jako gość mający styczność z tą branżą w różnej postaci prawie 10 lat. Biegałem z cegłami, kładłem hydroizolacje, tynkowałem, montowałem termoizolacje, kierowałem robotami, kierowałem budowami (gdy kierbud był słupem ;) ) oraz opracowywałem projekty architektury, konstrukcji oraz dróg. Byłem jednym z idiotów, którzy pasjonując się architekturą (czymkolwiek ona jest) i dając sobie zrobić pranie mózgu przez hurra optymistyczną nagonkę medialną przy okazji wejścia do UE wszedł w to bagno zwane budownictwem.
Pewnie, robota specyficzna, tego akurat miałem pełną świadomość. Fajne to jeszcze się wydawało, dopóki zbierało się jakieś doświadczenie, a pieniądze nie były aż takim priorytetem.

Tylko, że im dalej w las...Ze świecą szukać drugiej takiej branży, gdzie ludzie są zwykłymi krętaczami i chamami (a tyczy się to również osób z mgr inż. przed nazwiskiem). Jeśli nie umiesz być totalnym dupkiem lub kombinatorem bądź nie jesteś ekspertem w spychologii totalnej, to w ogóle zapomnij, że taki sektor przemysłu jak "budownictwo" istnieje.

Tak jak koledzy piszą (również na forum konstruktorbudowlany.fora.pl) jest to praca monotonna, stresująca, raczej słabo płatna, jeśli myślisz o czymś takim jak życie prywatne oraz przede wszystkim totalnie martwa, jeśli chodzi o jakieś innowacyjne technologie/oprogramowanie. Na palcach jednej ręki można policzyć w Polsce firmy stricte inżynierskie posiadające zaplecze w postaci sensownego oprogramowania i mające know-how w prowadzeniu dużych tematów. Większość to mali gracze-ciułacze liczący na zabawnym RM-Winie i ABC Płyta i klepiących dokumentację na chama w Wordzie :D

Dodaj do tego jeszcze kompletny brak poważania społecznego. Z kim nie rozmawiam, to jak słyszy branżę to od razu strzela sucharami o spierdolonej robocie i chlaniu w pracy ;)

Budo/archi to jeden z gorszych wyborów kształcenia na uczelniach technicznych. Wybór oczywiście należy do Ciebie, ale zrób solidny research zanim zdecydujesz się poświęcić czas na tę martwą dziedzinę. Ja i moi koledzy pomimo oblatania w internetach to dekadę temu nie mieliśmy dostępu do faktycznych realiów pracy w tym zawodzie. Skorzystaj zatem z naszego doświadczenia i wybierz lepiej :)
 
     
X51 
inżynier



Dołączył: 16 Cze 2017
Posty: 34
Skąd: Wrocław
Poziom: 4
HP: 0/61
 0%
MP: 29/29
 100%
EXP: 7/11
 63%
Wysłany: 2018-01-24, 20:22   

Klinkier napisał/a:
Ja i moi koledzy pomimo oblatania w internetach to dekadę temu nie mieliśmy dostępu do faktycznych realiów pracy w tym zawodzie. Skorzystaj zatem z naszego doświadczenia i wybierz lepiej :)

Dokładnie, wcześniej to niewiele dało się dowiedzieć. Bazowało się tylko na domysłach i na tym co powiedział kolega kolegi. Teraz o wiele łatwiej znaleźć informacje od ludzi, którzy faktycznie coś robią w tym kierunku, mają doświadczenie i piszą po prostu jak jest. A co piszą to sam widzisz.
 
     
Rumcajs997
inżynier


Dołączył: 22 Sie 2017
Posty: 31
Poziom: 4
HP: 0/61
 0%
MP: 29/29
 100%
EXP: 4/11
 36%
Wysłany: 2018-01-26, 10:34   

Spokojnie Panowie :) Kolega wykazał się dojrzałością i już poczytał o budownictwie, wydaje się rowniez że mądrze skreślił juz ten kierunek.

Mr. "boczek" mądrze prawi doradzając - Automatyka i Robotyka/ Elektronika i telekomunikacja/Elektrotechnika/ Informatyka. Tez bym w tą stronę patrzył. Dzisiaj już wiem, że najlepiej wybrać kierunek, ktory pozostawia inne furtki otwarte, w przypadku gdy dana droga Ci sie nie spodoba.

Np. jesli pojdziesz w górnictwo, czy Oil&Gas, pojedziesz na kontrakt, a tam Ci sie nie spodoba i zatęsknisz za domem, to jakie mozliwosci znalezienia pracy w zawodzie z tym doswiadczeniem bedziesz mial w jakims polskim mieście? Praktycznie zerowe.

Ale np. jak pojdziesz w coś z elektroniką, elektryką, czy coś w ten deseń. Tutaj różne drogi pozostają otwarte. Mozesz zrobic uprawnienia LV/HV itp. i zacząć jezdzic na kontrakty, gdzie rowniez zarobisz konkret kasę. Ale jesli Ci sie kontrakty znudza, to koleś znający sie na elektryce znajdzie prace z palcem w dupie w każdym mieście. Czyli nie zamykasz sie na jedną drogę, a masz kilka do wyboru.

X51 napisał/a:
Klinkier napisał/a:
Ja i moi koledzy pomimo oblatania w internetach to dekadę temu nie mieliśmy dostępu do faktycznych realiów pracy w tym zawodzie. Skorzystaj zatem z naszego doświadczenia i wybierz lepiej :)

Dokładnie, wcześniej to niewiele dało się dowiedzieć. Bazowało się tylko na domysłach i na tym co powiedział kolega kolegi. Teraz o wiele łatwiej znaleźć informacje od ludzi, którzy faktycznie coś robią w tym kierunku, mają doświadczenie i piszą po prostu jak jest. A co piszą to sam widzisz.


Wczesniej jedyne co było, to kłamliwe, nędzne artykuliki na interiach, wp, onetach i innych tego typu szmatach, na bank pisane na zamówienie firm budowlanych, ktore chcialy narobić inżynierów dla zbicia kosztów. Jak ja szedlem na studia, to wg. tych artykułów zaraz po studiach inżynier budownictwa zarabiał 8.000-10.000zł, po 2 latach 12.000-15.000zł, a po 5 latach 20.000-25.000zł. No i oczywiscie jak budowa sie znudzi, to są tysiace innych dróg kariery dla takich ludzi. Taaaaaa, gówno prawda to wszystko było...
 
     
X51 
inżynier



Dołączył: 16 Cze 2017
Posty: 34
Skąd: Wrocław
Poziom: 4
HP: 0/61
 0%
MP: 29/29
 100%
EXP: 7/11
 63%
Wysłany: 2018-01-26, 13:14   

Rumcajs997 napisał/a:
Wczesniej jedyne co było, to kłamliwe, nędzne artykuliki na interiach, wp, onetach i innych tego typu szmatach, na bank pisane na zamówienie firm budowlanych, ktore chcialy narobić inżynierów dla zbicia kosztów. Jak ja szedlem na studia, to wg. tych artykułów zaraz po studiach inżynier budownictwa zarabiał 8.000-10.000zł, po 2 latach 12.000-15.000zł, a po 5 latach 20.000-25.000zł. No i oczywiscie jak budowa sie znudzi, to są tysiace innych dróg kariery dla takich ludzi. Taaaaaa, gówno prawda to wszystko było...

Ktoś powinien za to beknąć. Za wprowadzanie ludzi w błąd, olbrzymie straty dla gospodarki itd. itp.
 
     
Mat
mgr inż.


Dołączył: 24 Sie 2011
Posty: 70
Poziom: 7
HP: 0/130
 0%
MP: 62/62
 100%
EXP: 5/16
 31%
Wysłany: 2018-01-27, 20:09   

To dalej funkcjonuje, znajoma (30 l) niedawno stwierdziła, że mogła iść na budownictwo, miała by ciekawą, dobrze płatną pracę a nie była fotografem i walczyła o bycie na powierzchni. Zapytałem się ją na jakiej podstawie sądzi, że takową by miała, ona na to, że kuzynka jej znajomej poszła i ma się dobrze, znaczy ma chatę, samochód, męża. Podrążyłem trochę temat to wyszło, że laska ma dobrze, bo ma zawód "córka", znajoma nie wiedziała dokładnie jak wygląda jej praca, ale coś jej zaczęło świtać, że to nie jest 5 dni w tygodniu po 8 godzin i że mąż to chyba ma kogoś na boku, bo małżeństwo jest papierowe...
 
     
bridgebuilder74
inżynier


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 23 Sty 2016
Posty: 66
Poziom: 7
HP: 0/130
 0%
MP: 62/62
 100%
EXP: 1/16
 6%
Wysłany: 2018-01-29, 19:54   

Wybierając studia branżowe, niejako człowiek skazuje się na pracę w danej branży już do końca życia. W tym co napisał Rumcajs jest dużo prawdy w szczególności jeżeli chodzi o skazywaniu się na jedną drogę wybierając ściśle wyspecjalizowany, a nawet że tak napisze egzotyczny kierunek.
Jeżeli już tak chcesz studiować to pomyśl tak jak napisali poprzednicy o czymś w stylu elektorautoroboinforamtyka, albo nawet jeszcze bardziej ogólnie np. matematyka stosowana. Budujesz sobie w ten sposób podstawę po branże inżynierskie, ale się mimo wszystko nie ograniczasz raz na zawsze. Dobry matematyk może się zajmować analizą i przetwarzaniem danych, algorytmami, sztuczną inteligencją, IT, pracować w banku jako analityk, w finansach, funduszach inwestycyjnych - do wyboru do koloru. Znudzi Ci się, to masz drogę otwartą na inne rzeczy. Można stale się rozwijać, doszkalać, przeszkalać i od biedy jak komuś tak zależy dokształcać się również w ramach studiów podyplomowych. Ja po 10 latach w gównie budowlanym, pracuje dzisiaj jako programista i software developer. Przebranżowienie nie było łatwe i drugi raz nie chciałbym tego robić. Nie mam już jak wymazać z CV żenady w postaci ukończonej zapyziałej budowlanki, a reakcje ludzi z IT na moje kompetencje zawodowe wyniesione z budowlanki spotykają się w najlepszym wypadku z politowaniem. W końcu branża solidnie zapracowała sobie przez lata na swoją prymitywną reputację, więc co tutaj się dziwić.

Odnośnie żenujących i kłamliwych artykulików na temat zarobków w budowlance, Rumcajs znowu ma racje. Pisane na zlecenie dużych firemek budowlanych mają za zadanie zareklamowanie branży, tak aby utrzymać w dalszym ciągu przewagę podaży nad popytem na rynku pracy w celu utrzymania niskich kosztów (czytaj zarobków) pracy. Jest to znak rozpoznawczy polskich firm, które nie mając żadnych rozwiniętych technologii potrafią jedynie wygrywać przetargi ceną, bo przez ostanie 30 lat strategia niskich płac doskonale się sprawdzała.

Budowlanizm jako dyscyplina akademicka powinien być zdelegalizowany. Nie powinno być możliwości studiowania czegoś co na to nie zasługuje. Wystarczyłyby spokojnie technika budowlane do kształcenia zasobów niezbędnych do prowadzenia budów czy dbania o infrastrukturę. Miałoby to całkiem pozytywny wpływ też na gospodarkę kraju, jako że taka sytuacja uwolniłaby zasoby ludzkie do pracy w perspektywicznych i rozwojowych branżach.
 
     
Klinkier
mgr inż.


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 12 Lut 2011
Posty: 79
Poziom: 7
HP: 0/130
 0%
MP: 62/62
 100%
EXP: 14/16
 87%
Wysłany: 2018-01-29, 22:52   

Podepnę się jeszcze pod ostatni akapit kolegi bridgebuilder74.

Największą patologią jeżeli chodzi o studiowanie szeroko pojętej branży budowlanej, to (dość fikcyjny) podział na tzw. architekturę, budownictwo i inżynierię środowiska. Kierunki te de facto narzucają sztywną dalszą ścieżkę "kariery" zawodowej w zakresie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie. Oczywiście, zdarzają się asy, które są tak szalone, że np. cisną dwa kierunki (najczęściej architektura+budownictwo), by móc samodzielnie w pełnym zakresie ogólnobudowlanym sporządzać projekty budowlane. Takie asy na palcach jednej ręki zliczyć i jest to plan rozpisany raczej na lata. Sam również (mocno naiwnie) ubzdurałem sobie, że będę w stanie iść tą ścieżką, ale...no sorry, ale człowiek nie żyje samą pracą, choćby była to nawet jego największa pasja. Na pewnym etapie po prostu rzyga się już cegłami...

Po tych latach patrząc jak ten pierdolnik wygląda od kuchni uważam, że architektura i budownictwo powinny stanowić jednolity kierunek - z pełnym zakresem projektowania ogólnobudowlanego, konstrukcyjnego i tych pierdół, którymi rzekomo artystycznie zajmują się architekci (zwykła ściema). Zakres uprawnień do samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie z kolei powinien być w całości podyktowany odbytą praktyką wykonawczą czy projektową, a nie tym, czy ktoś X lat wstecz wybrał nie ten kierunek studiów. Serio, moi koledzy z roku byli bardzo zdziwieni jaki ich oświecałem, że po latach zapierdolu na uczelni i zdobyciu izbowego glejtu nie będą w stanie samodzielnie sporządzić projektu budowlanego swojego wymarzonego domku jednorodzinnego :D

Jestem w stanie zrozumieć jedynie wydzielenie instalacji jako osobnego kierunku studiów/uprawnień z uwagi na dość szeroki zakres tychże oraz specyfikę bliższą jednak mechanice niż czystej budowlance. Ale to już detal. Niestety, są to jedynie pobożne życzenia, bo potwór Frankensteina pn. "branża budowlana w Polsce" jest zbyt żywotny w swojej obecnej postaci, by pozwolić mu zdechnąć, by zrobić miejsce na sensowniejszy system.
 
     
X51 
inżynier



Dołączył: 16 Cze 2017
Posty: 34
Skąd: Wrocław
Poziom: 4
HP: 0/61
 0%
MP: 29/29
 100%
EXP: 7/11
 63%
Wysłany: 2018-01-30, 14:14   

Mnie najbardziej irytuje to, że jak już uda się przebranżowić (mnie się np. udało) i ktoś chce podnieść swoje kompetencje to ma duży problem z rozpoczęciem studiów II stopnia zaocznych na innym kierunku związanym z szeroko pojętą elektroniką (Infa, EiT, AiR etc).
Mimo systemu bolońskiego, po budownictwie praktycznie nigdzie nie chcą przyjąć. Są takie uczelnie, ale studia niestacjonarne zanikają w zastraszającym tempie (a co najśmieszniejsze najszybciej te najbardziej pożądane), przez co przybywa kandydatów, którzy mają wykształcenie kierunkowe lub pokrewne i łatwo wypychają tych, którzy go nie mają (przeliczniki rekrutacyjne). Trzeba zdawać dodatkowe egzaminy, wcale nie jest to takie łatwe jak już się pracuje + nie studiowalo na uczelni X, gdzie osoby, które studiowały mają łatwiejszy dostęp do informacji co będzie na egzaminie i na co się przygotować. Nie znalazłem uczelni, która daje możliwość studiowania II stopnia z innego kierunku i np. nadrobienia przedmiotów, których się nie miało w przypadku kierunku, który nie był pokrewny. Większość uczelni po prostu nie przyjmuje, te co przyjmują (a jest ich bardzo niewiele) nie dawały takiej możliwości. W ten sposób ktoś, kto chce na prawdę się przebrażnowić to ma bardzo ciężko. Pójście od nowa wiąże się z kosztami finansowymi i czasowymi, często jest niemożliwe z powodów prywatnych. Ja osobiście czuję się oszukany promocą kierunku, który później okazał się nieopłacalny, kierunku z którego nie da się prawie uciec w ramach sensownej ilości nakładu pracy.
 
     
Rumcajs997
inżynier


Dołączył: 22 Sie 2017
Posty: 31
Poziom: 4
HP: 0/61
 0%
MP: 29/29
 100%
EXP: 4/11
 36%
Wysłany: 2018-01-30, 14:58   

X51 napisał/a:
Mnie najbardziej irytuje to, że jak już uda się przebranżowić (mnie się np. udało) i ktoś chce podnieść swoje kompetencje to ma duży problem z rozpoczęciem studiów II stopnia zaocznych na innym kierunku związanym z szeroko pojętą elektroniką (Infa, EiT, AiR etc).
Mimo systemu bolońskiego, po budownictwie praktycznie nigdzie nie chcą przyjąć. Są takie uczelnie, ale studia niestacjonarne zanikają w zastraszającym tempie (a co najśmieszniejsze najszybciej te najbardziej pożądane), przez co przybywa kandydatów, którzy mają wykształcenie kierunkowe lub pokrewne i łatwo wypychają tych, którzy go nie mają (przeliczniki rekrutacyjne). Trzeba zdawać dodatkowe egzaminy, wcale nie jest to takie łatwe jak już się pracuje + nie studiowalo na uczelni X, gdzie osoby, które studiowały mają łatwiejszy dostęp do informacji co będzie na egzaminie i na co się przygotować. Nie znalazłem uczelni, która daje możliwość studiowania II stopnia z innego kierunku i np. nadrobienia przedmiotów, których się nie miało w przypadku kierunku, który nie był pokrewny. Większość uczelni po prostu nie przyjmuje, te co przyjmują (a jest ich bardzo niewiele) nie dawały takiej możliwości. W ten sposób ktoś, kto chce na prawdę się przebrażnowić to ma bardzo ciężko. Pójście od nowa wiąże się z kosztami finansowymi i czasowymi, często jest niemożliwe z powodów prywatnych. Ja osobiście czuję się oszukany promocą kierunku, który później okazał się nieopłacalny, kierunku z którego nie da się prawie uciec w ramach sensownej ilości nakładu pracy.


Tylko, że jesli Ci sie uda przebranżowić załapując do jakiejs firmy jako programista, to pozniej juz idzie z górki. Tak na prawdę nie potrzebujesz już wtedy żadnej szkoly w tym kierunku. Moj kuzyn zawinął sie na 3cim roku informatyki, bo trzaska 20.000zł bez żadnego dyplomu i na brak ofert nie narzeka. Teraz sie śmieje z tych co tam dalej się pałują z tymi wszystkimi egzaminami, jak on robi kase.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.07 sekundy. Zapytań do SQL: 12